Szanowni Państwo,

 

Głośnym echem odbiła się w mediach wiadomość o uwolnieniu z aresztu tymczasowego aktywisty ruchu LGBT Michała Sz., znanego pod pseudonimem „Margot”. Mężczyzna został wypuszczony m.in. dzięki poręczeniu finansowemu oraz wstawiennictwu tzw. „osób godnych zaufania”. Znalazły się wśród nich ks. Adam Boniecki, ks. Alfred Wierzbicki czy rabin Schudrich. Niedługo po opuszczeniu aresztu, Michał Sz. zdążył wulgarnie zaatakować w sieci Polskę i Polaków oraz obrazić ministra sprawiedliwości.

Mimo że podstawą zatrzymania lewicowego bojówkarza były zarzuty chuligańskiego stosowania przemocy wobec pokrzywdzonego kierowcy furgonetki  należącej do Fundacji Pro-Prawo do Życia oraz zniszczenia mienia, lewicowi ideolodzy natychmiast ukuli fałszywą narrację o rzekomym prześladowaniu aktywisty LGBT za jego „poglądy”.

Kłamstwa powielały media, a w ślad za nimi politycy i unijni urzędnicy, mimo że materiały wideo świadczące o prawdziwym przebiegu zdarzeń nie tylko z napadu, którego dopuścił się Michał Sz., ale i pełnych przemocy późniejszych protestów aktywistów LGBT w jego obronie, są publicznie dostępne.

Jednak ani decyzja sądu, ani akty przemocy fizycznej i werbalnej, jakich dopuścili się lewicowi aktywiści nie powstrzymały lewicowych polityków przed wygłaszaniem apeli o uwolnienie Michała Sz.

Do „natychmiastowego uwolnienia” aktywisty wezwała również m.in. komisarz Rady Europy ds. Praw Człowieka Dunja Mijatovic, a słowa usprawiedliwiające akty chuligaństwa lewicowego bojówkarza opublikowała na Twitterze. Jej zdaniem „za blokowanie furgonetki nawołującej do nienawiści wobec osób LGBT i wieszanie tęczowych flag na pomnikach w Warszawie dwa miesiące aresztu to bardzo zły znak dla wolności słowa i praw osób LGBT w Polsce”.

Nie możemy pozwolić na akceptację przemocy! Musimy stanowczo reagować na wszelkie próby usprawiedliwiania przemocy, bez względu na to, kto jest sprawcą. Unijna komisarz musi dostać jasny sygnał, że nie ma naszej zgody na powielanie nieprawdziwych informacji i obronę aktów agresji i wandalizmu.

Dlatego bardzo prosimy o podpisywanie petycji do Komisarz Rady Europy ds. Praw Człowieka Dunji Mijatovic z apelem o potępienie aktów przemocy, nawet jeśli ich sprawcami są ideolodzy LGBT.

Tylko wspólne, stanowcze działania mogą przeciwstawić się fake newsom tworzonym przez skrajną lewicę. Przemoc nie może być drogą do osiągania politycznych celów!

Szanowna Pani Dunja Mijatović,

Komisarz ds. Praw Człowieka Rady Europy,

z oburzeniem przyjąłem Pani wypowiedź usprawiedliwiającą akty agresji i wandalizmu dokonane przez lewicowego bojówkarza Michała Sz. ps. „Margot”. Zarzuty, na podstawie których został on decyzją sądu aresztowany na dwa miesiące, są poważne i dotyczą chuligańskiego stosowania przemocy wobec pokrzywdzonego kierowcy furgonetki „Stop pedofilii” należącej do Fundacji Pro-Prawo do Życia oraz zniszczenia mienia m.in. z użyciem noża. Zgodnie z polskim kodeksem karnym takie czyny zagrożone są karą do pięciu lat więzienia.

Mimo że nagrania dokumentujące prawdziwy przebieg zdarzeń są publicznie dostępne i każdy może się z nimi zapoznać, powiela Pani również nieprawdziwą narrację, jakoby za tymczasowym aresztowaniem Michała Sz. stały inne przyczyny niż przestępstwa, o które jest podejrzany.

Ponadto oskarżając Polskę o łamanie praw osób identyfikujących się z ruchem politycznym LGBT, zanegowała Pani decyzję niezawisłego sądu, który w obawie przed mataczeniem oraz obawą ucieczki i ukrycia (brak stałego miejsca pobytu) widział podstawy do zastosowania wobec Michała Sz. środka, jakim jest areszt tymczasowy.

Jak wynika z art. 32 Konstytucji RP, Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”, dlatego każdy sprawca przemocy musi ponieść karę za przestępstwo, niezależnie od tego, z jakim ruchem ideologicznym się utożsamia.

Polska Konstytucja w art. 32 zakazuje również dyskryminacji. Wsparcie dla sprawcy przemocy, zamiast dla jej ofiary, czyli kierowcy furgonetki, jest dyskryminacją pobitego pokrzywdzonego.

Nie mam wątpliwości, że usprawiedliwianie przemocy, które jest Pani udziałem i powielanie nieprawdziwych informacji dotyczących naszego kraju, prowadzi do eskalacji przemocy, godzi w dobre imię Polski, a także narusza dobro poszkodowanych.

Oczekuję, że jako Komisarz ds. Praw Człowieka Rady Europy potępi Pani każdą formę przemocy, nawet jeśli sprawcą jest ideolog LGBT. Domagam się również przeprosin za powielanie fake newsów, które godzą w wizerunek Polski na arenie międzynarodowej. Nie dla przemocy!

Z wyrazami szacunku,

Autorem środkowego zdjęcia na grafice petycji jest: Marta Bogdanowicz/East News